WAŻNA INFORMACJA

RODO

Ogłoszenia
W wiejskiej zagrodzie 16.04.2020

 

W wiejskiej zagrodzie



Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie opowiadania Ewy Stadtmüller Wiejskie ustronie.

 – Nie uwierzycie, co się nam przytrafiło! – opowiadał przy kolacji dziadzio. – Postanowiliśmy z babcią zabrać was na parę dni na wieś, więc zacząłem szukać gospodarstwa agroturystycznego położonego w jakiejś ładnej i spokojnej okolicy. Znalazłem. Miejsce dobrze mi znane. Patrzę na nazwisko gospodarza – coś takiego! Mój kolega z dzieciństwa też nazywał się Maciszek, ale na imię miał Staś, a nie Janusz. Dzwonię. I cóż się okazuje…? – ten Janusz to rodzony syn Stasia. Ale było radości! Staś zaprosił nas do siebie razem z wnukami.

– Pojedziemy na wieś? – ucieszyła się Ada.

– Oczywiście – jeśli rodzice się zgodzą – zaznaczyła babcia.

Na szczęście mama z tatą nie mieli nic przeciwko temu. Olkowi zdawało się nawet, że tata puścił oko do mamy, zupełnie jakby chciał powiedzieć: „Nareszcie będziemy mieli trochę czasu tylko dla siebie”.

Gospodarstwo agroturystyczne, pod wdzięczną nazwą „Ustronie”, okazało się miejscem wymarzonym na odpoczynek. Pan Staś nie ukrywał wzruszenia.

– Wasz dziadek przyjeżdżał tu z rodzicami na wakacje – opowiadał Olkowi i Adzie. – Chodziliśmy razem na grzyby i jagody, paśliśmy krowy…

– Ma pan krowy? – zainteresował się natychmiast Olek.

– A mam – uśmiechnął się kolega dziadka. – Ta starsza to Jagoda, a ta młodsza – Malina.

– A kaczuszki? – chciała wiedzieć Ada.

– Kaczuszki też są.

 Całe popołudnie dzieci spędziły na zwiedzaniu stajni, obory i kurnika. Adzie najbardziej podobało się karmienie kur i kaczek, a Olkowi – królików. Oboje z zachwytem przyglądali się, jak pan Staś czyści konia.

– Co prawda do pracy w polu używam traktora – opowiadał pan Staś – ale kiedy do Janusza przyjadą goście, to każdy dzieciak marzy, żeby wsiąść na prawdziwego rumaka.

Olkowi natychmiast zaświeciły się oczy.

– A czy ja… też mógłbym się przejechać? – zapytał z nadzieją w głosie.

– Na koniu czy na traktorze? – chciał wiedzieć pan Staś.

– Jak znam mego wnuka, to na jednym i drugim – zaśmiał się dziadzio.

 Trzy dni przeleciały jak z bicza strzelił. W tym czasie dzieci zdążyły zaprzyjaźnić się z Burym, który okazał się nadzwyczaj spokojnym koniem. Z Olkiem i Adą na grzbiecie spacerował po całym gospodarstwie, a w tym czasie prowadzący go za uzdę pan Stanisław opowiadał, jak mu się gospodarzy. Okazało się, że ma duże pole, na którym uprawia rzepak.

– Musicie przyjechać w maju – zapraszał.

– Zobaczycie, jak pięknie kwitnie.

– Jak ty sobie, Stasiu, z tym wszystkim radzisz? – nie krył uznania dziadzio.

– Wstaję o piątej, oporządzam zwierzęta, a potem po kolei robi się, co trzeba – odparł zadowolony gospodarz.

– Wiesz, dziadziu, chyba będę rolnikiem – zwierzył się Olek, gdy trzeba było pożegnać wiejskie „Ustronie” i ruszać do miasta.

– Byłbyś gotów na tak ciężką pracę? – zdziwił się dziadzio.

– Jasne – kiwnął głową Olek.

– A na wstawanie o piątej rano?

– Nad tym musiałbym jeszcze popracować… – przyznał się największy śpioch w rodzinie.

 



Teraz już wiecie jak wygląda wiejska zagroda. Przypomnijcie sobie jakie zwierzęta mieszkają w wiejskiej zagrodzie i spróbujcie stworzyć własną. Możecie wykorzystać zwierzęta papierowe, ulepione z plasteliny lub plastikowe zwierzęta, które macie w domu.  Miłej zabawy.

 

 

 

 


Zapraszamy was do zabawy Dumny kogut.

Dzieci są kogutami. Na sygnał.: klaśnięcie, koguty poruszają się dostojnym krokiem (powoli, idąc noga za nogą), z podniesioną głową, w różnych kierunkach. Na drugi sygnał: dwa klaśnięcia, przystają, wspinają się na palce i wołają: Kukuryku!

 


Jeżeli macie jeszcze ochotę na zabawę to spróbujcie rozwiązać zagadki o zwierzętach
„Kształty zwierząt”

https://youtu.be/B3GWjOfgEDs     




Otwórzcie oczy szeroko i znajdzcie na wiejskim podwórku 8 różnic. 

 

 

Teraz zadanie dla rodziców. Jeżeli to możliwe przygotujcie na piątkowe zabawy produkty, które pochodzą od zwierząt np.: jajka, ser, jogurt, miód, mleko, wełna, pióra oraz chustkę do zasłonięcia oczu.



Zadania dla Motylków

Nowe Przygody Olka i Ady,  Litery i liczby część 2, str. 68-69



Który nasz przedszkolak chciałby dzisiaj pohasać po podwórku na własnym rumaku :)?  Są jacyś chętni?  No to do dzieła !!!  Wio koniki !!!


Przygotuj:

- butelkę 

- kij od miotły/ patyk

- kawałek włóczki 

- kolorowy papier 

- klej na gorąco 

- tatę albo mamę do pomocy :)

 

Przyjemnego dnia :) !!!